Spacerem po Warszawie: Marszałkowska

0
30

Ulica Marszałkowska to jedna z głównych arterii komunikacyjnych miasta, przecinającą jego centralną część. Jest jednym z rozpoznawalnych miejsc, na których łatwo można spotkać zarówno mieszkańców, jak i przyjezdnych. Wzdłuż jej całej długości biegnie linia tramwajowa, mieszczą się przy niej także trzy stacje metra. A jakie są jej wcześniejsze dzieje?

Marszałkowska przed wojną

Wytyczenie ulicy Marszałkowskiej nastąpiło w XVIII wieku, a jej nazwa nawiązuje do stanowiska marszałka wielkiego koronnego Franciszka Bielińskiego, którego pałac stał przy początku drogi. Marszałkowska była jednym z elementów wielkiego założenia urbanistyczno-ogrodowego króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, jakim była oś Stanisławowska.

W niedługim czasie centrum miasta przeniosło się właśnie w jej okolice, zarówno ze względu na wybudowanie Dworca Wiedeńskiego, jak i Cytadeli, wymuszającej kierunek rozwoju miasta. Do pierwszej wojny światowej Marszałkowska została praktycznie w całości zabudowana okazałymi kamienicami. Szczególnie ruchliwa była w dwudziestoleciu międzywojennym, kiedy pełniła funkcję jednej z głównych arterii, ale też nowoczesnej, popularnej ulicy pełnej kin i restauracji. Nie bez znaczenia wydaje się powiedzenie „Ruch jak na Marszałkowskiej”.

II wojna światowa

Podobnie jak w przypadku innych miejsc w Warszawie, o których można przeczytać między innymi na stronie gazety Kurier Warszawski, wojna przyniosła znaczące zniszczenia i w tej okolicy. Już podczas pierwszych nalotów bombowych została zniszczona okolica Dworca Wiedeńskiego, stanowiącego ważny punkt strategiczny.

Największe zniszczenia przyniosło jednak powstanie warszawskie, a także represje, nałożone na miasto tuż po nim. Metodyczne niszczona, Marszałkowska pod koniec wojny mogła odnotować stratę około 80% obiektów, choć szacunki te mogą być zawyżone.

Okres powojenny

Tuż po wojnie w niezniszczonych parterowych częściach kamienic ulokowane zostały lokale i sklepiki, a sama ulica zyskało sobie miano „Parterowej Marszałkowskiej”. Niestety, kolejne straty miały jeszcze nastąpić, gdyż Biuro Odbudowy Stolicy nie wahało się przed rozbiórkami, często nie licząc się z rzeczywistym stanem zachowania kamienic. Ze względu na nowe plany władz względem urbanistycznego rozwoju miasta, a także przez pamięć o „kapitalistycznej, przedwojennej Marszałkowskiej”, wyburzono na niej wiele zdatnych do naprawy, lub niemal idealnie zachowanych obiektów, w tym willę Marconiego.

Na potrzeby ogromnego przedsięwzięcia, jakim było stworzenie MDM-u (Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej), zmodernizowano wiele kamienic, wyrównując ich wysokość (dobudowując lub rozbierając piętra), czy skuwając ozdobne fasady. W zamian starych kamienic, zostały wzniesione nowe, socrealistyczne budynki. Ten w wielu miejscach niekorzystny wygląd ulicy pozostał do dziś.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here